Pochwała śpiewających psów

Myśli nieuczesane

Siedzieli na kanapie, trzymając smartfon. Zaśmiewali się do łez, razem, co od razu wzbudziło moją czujność.

Moi synowie przeżywają bowiem czas wzajemnej irytacji, działają na siebie jak czerwona płachta. Kiedy opuszczają swoje pokoje i zjawiają się przy stole, wchodzę w rolę sędziego bokserskiego, który musi zdążyć z interwencją, zanim zawodnicy przejdą od przepisowej wymiany ciosów do prób nokautu bez zachowania zasad ludzkiej przyzwoitości.

Młodszy syn, wciąż mniejszy i lżejszy, nadrabia złośliwością, szybkością uników i aktorstwem. 

Starszy jest lepszy we wszystkich innych technikach.

Czytałam w książkach: ten etap przejdzie. Jeśli nie za rok, to może za pięć lat. Trzymam za siebie kciuki.

Tym bardziej więc zaciekawiło mnie, co może łączyć wczesnego i późnego nastolatka w czasie, kiedy wspólne siedzenie na kanapie jest sytuacją skrajnie niebezpieczną dla każdego z nich, kanapy i naszego domu. Ich rozmowa to stepowanie na polu minowym.

Nie wiesz, kiedy wylatujesz w powietrze.

Zajrzałam im przez ramię. Oglądali TikToka, połączył ich pies w typie shiba inu.

Tych z Państwa, którzy nie są specjalistami w dziedzinie kynologii, uspokajam. Shiba inu to ten pies, którego najczęściej widzicie w internecie, jest bohaterem memów i filmików, ponieważ ktoś napisał, że robi ludzkie miny i zgodziły się z nim trzy miliardy internautów. Shiba wygląda jak pluszowa zabawka. Ruda albo biała. Być może nie ma białych shiba inu i biała wersja psa z memów jest zwykłym szpicem. Mniejsza z tym, nie dajmy się zwariować dyktaturze faktó...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Wydania czasopisma "Pies z Charakterem"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy