Kiedy myślimy o psach służbowych, często widzimy obraz funkcjonariusza w mundurze i psa idącego krok w krok u jego boku. Psy typu K9 to jednak znacznie więcej niż filmowy stereotyp.
Dział: W akcji
W akcji
Gdy w Tatrach schodzi lawina, świat nagle cichnie. Śnieg tłumi dźwięki, krajobraz zmienia się w białą pustkę, a czas zaczyna płynąć szybciej niż zwykle. W takich chwilach do akcji wkracza Björn – owczarek holenderski, pies lawinowy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR). Jeden z tych, od których zależy, czy cisza pod śniegiem zostanie przerwana oddechem człowieka.
Przez trzynaście lat strzegł nieba nad Łodzią. Nie w wieży kontroli lotów, nie w kabinie pilota, ale łapami na ziemi i spojrzeniem, które potrafiło przestraszyć całe stado ptaków. Falco, border collie z charakterem większym niż pas startowy, przeszedł właśnie na emeryturę. Jego historia to dowód na to, że pies naprawdę może zmienić bieg… lotniczej historii.
Nie noszą mundurów ani odznak, nie oczekują sławy czy medali. Ich misja jest prosta – znaleźć, ocalić, podtrzymać życie. Psy ratownicy od wieków towarzyszą człowiekowi tam, gdzie zawodzi sprzęt, a czas odgrywa najważniejszą rolę. W śniegu, pod gruzami, w ruinach po katastrofach – to właśnie one potrafią węszyć tam, gdzie ludzki wzrok i słuch zawodzą. Oto historie kilku psów, które na trwałe zapisały się w historii ratownictwa.
W 2017 r. Chile stanęło w obliczu największego pożaru lasów w swojej historii. Region Maule ucierpiał szczególnie dotkliwie – spłonęło ponad 566 tysięcy hektarów, a skutki były katastrofalne zarówno dla ludzi, jak i dla przyrody. W tym trudnym czasie siostry Francisca i Constanza Torres znalazły nietypowe rozwiązanie: rekultywację terenu z pomocą border collie. Psy Das, Summer i Olivia stały się częścią eksperymentalnej misji przywracania życia tam, gdzie panował popiół.