W żywieniu psów i kotów wykorzystywanych jest kilka – stosowanych najczęściej rozdzielnie – modeli: od żywienia domowego (włączając BARF) po karmy mokre i suche. Każdy z tym sposobów żywienia wymaga od opiekuna posiadania odpowiedniej wiedzy – w przypadku żywienia domowego niezbędna jest znajomość doboru ilościowego i jakościowego surowców, a w przypadku karm gotowych umiejętność weryfikowania składu i na tej podstawie dokonanie najlepszego wyboru. I o ile żywienie domowe wymaga poświęcenia dużej ilości czasu oraz osobistego zaangażowania w „produkcję” diety, to gotowe karmy przemysłowe są wygodną alternatywą. Każda z tych metod żywienia ma swoje zalety i wady, a wybór powinien zależeć od indywidualnych potrzeb psa lub kota, jego stanu zdrowia, ale także od preferencji i świadomości opiekuna. To on, podejmując decyzję, bierze na siebie odpowiedzialność za wszystkie aspekty życia psa, które są związane z efektami właśnie takiego wyboru. Czy wybór jest łatwy? Zdecydowanie nie.
Dieta domowa dla wielu właścicieli psów i kotów staje się alternatywnym rozwiązaniem bytowej karmy komercyjnej. Należy zauważyć, iż obecne trendy w żywieniu psów i kotów są ściśle związane z dietetyką człowieka, gdyż większość właścicieli zwierząt przekłada swoje upodobania żywieniowe na domowe zwierzęta. I w wielu przypadkach dieta domowa stanowi właściwe urozmaicenie monotonii żywienia, ale zdarza się i tak, że samowolne zmiany diety, bez konsultacji z lekarzem weterynarii, prowadzą do poważnych problemów zdrowotnych – np. stosowanie diety wegańskiej w żywieniu zwierząt mięsożernych (kot) może prowadzić do niedoboru podstawowych aminokwasów, w tym tauryny, co jest przyczyną kardiomiopatii roztrzeniowej i centralnej degeneracji siatkówki.
Bilans i strawność diety domowej
Chcąc porównywać diety domowe z karmami komercyjnymi, należy znaleźć wspólną płaszczyznę – porównać produkty na bazie suchej masy lub energii metabolicznej. Pełnowartościowa dieta domowa, podobnie jak karma komercyjna, powinna być właściwa dla danego gatunku, wieku, aktywności fizycznej, stanu fizjologicznego, zbilansowana (odpowiednia ilość i jakość składników odżywczych) i odpowiednio strawna (właściwa obróbka termiczna). Wówczas wykluczamy podstawowy argument przeciwników diet domowych: bilans i strawność. I o ile o bilans troszczy się lekarz weterynarii, przygotowujący recepturę diety domowej, o tyle o strawność musi zadbać sam właściciel.
Aby utrzymać właściwy bilans składników odżywczych, należy umieścić je w recepturze diety w odpowiedniej ilości i właściwym do siebie stosunku. Podstawową wytyczną jest kaloryczność diety, oszacowana wg dziennego zapotrzebowania zwierzęcia. W momencie ustalenia energetyczności diety należy oszacować dzienną ilość podawanego białka, a następnie uzupełnić dietę pozostałymi elementami: węglowodanami, włóknem, kwasami tłuszczowymi, związkami mineralnymi, witaminami itp.. Ułożenie każdej diety dla zdroweo psa czy kota wymaga znajomości zapotrzebowania obu tych gatunków na składniki odżywcze, a ich ilość jest zależna od wieku, stanu fizjologicznego, poziomu aktywności fizycznej itp. W niektórych przypadkach należy pamiętać o dodatkowej suplementacji, np. siarczanem chondroityny i glukozaminą (psy sportowe, rosnące młode ras dużych, starsze) czy kwasami tłuszczowymi n-6 i n-3 (zwierzęta wystawowe długowłose).
Jak układać dietę domową?
W gradacji trudności układania receptur diet domowych na miejscu pierwszym, jako najtrudniejsza, znajduje się dieta domowa dla kota rosnącego, a następnie są diety dla kota dorosłego, szczeniaka i psa dorosłego. Stopień trudności układania diety polega nie tylko na właściwym zbilansowaniu składników odżywczych, ale również na bardzo daleko zindywidualizowanych preferencjach smakowych tej grupy „konsumentów”. W każdym jednym przypadku należy dobrać odpowiednie produkty stanowiące źródło konkretnych składników odżywczych: białek, tłuszczów, włókna, związków mineralnych i witamin. W tym względzie najistotniejszy jest dokładny wywiad dietetyczny, przeprowadzany z właścicielem zwierzęcia, odnośnie do „ulubionych pokarmów” i nawyków żywieniowych.
I w tym też momencie możemy skorygować nieprawidłowe nawyki żywieniowe, tak jak to było w przypadku psa rasy syberian husky, który otrzymywał w dziennej porcji miskę makaronu z 2 kostkami smalcu, gdyż właściciele uważali, iż w ten sposób należy karmić psy północnych ras, lub jamnika karmionego od „juniora” aż do późnej starości… łyżką.
Słów kilka o mięsie
Wybór surowców będących źródłami poszczególnych składników odżywczych jest decydujący o gęstości odżywczej i energetycznej diety domowej. Zależności te warto wyjaśnić na przykładzie grupy surowców, które w diecie psa i kota powinny stanowić podstawę. Mięso to tkanka mięśniowa pochodząca od zwierząt rzeźnych wraz z przynależną tkanką tłuszczową oraz nerwową i naczyniami. Biorąc pod uwagę definicję mięsa, osobno rozpatrywane jest pojęcie mięsa drobiowego (kurczak, indyk, kaczka, gęś) oraz mięsa z ryb. Niezależnie od źródła pochodzenia (wołowina, jagnięcina, wieprzowina itp.) surowe chude mięso (z tłuszczem wewnątrzmięśniowym) zawiera ok. 70–76% wody, 20–22% białka i 2–9% tłuszczu. Warto zaznaczyć, iż mięso „białe” (drób, mięso z królika) ma znacznie mniej tłuszczu (2–5%) niż „czerwone” (7–9%) (wieprzowina, wołowina itp.). Niemniej jednak zawartość białka i tłuszczu zależna jest również od części tuszy, z której pochodzi, dlatego przy ostatecznym bilansowaniu receptury diety, tabelaryczne dane poszczególnych elementów należy traktować jako wartości uśrednione. Warto pamiętać, iż jagnięcina i wieprzowina są bardziej tłuste niż wołowina czy mięso drobiowe i dlatego nie zaleca się ich stosowania u zwierząt z tendencją do nadwagi lub u których ograniczono ruch z różnych względów. Niemniej jednak trzeba zaznaczyć, iż jakość białka w mięsie jest bardzo wysoka, gdyż zawiera ono pełny zestaw niezbędnych dla psa i kota aminokwasów.
Pamiętajmy o taurynie
Warto w tym miejscu wspomnieć o taurynie, której jedynym źródłem jest białko pochodzenia zwierzęcego (mięso, podroby). Aminokwas ten nie występuje w żadnym białku pochodzenia roślinnego i w minimalnej ilości w produktach nabiałowych (mleko, biały ser). Istotne jest również to, iż zawartość tauryny podczas gotowania mięsa istotnie spada, dlatego niekiedy w diecie młodych kotów zaleca się podaż surowego, lecz parzonego mięsa lub suplementację tauryną w postaci tabletek albo proszku. W żywieniu zwierząt towarzyszących wykorzystuje się również podroby, tj. serca, wątrobę, nerki. Zawierają one dobrej jakości białko (pełny zestaw aminokwasów egzogennych), zróżnicowaną zawartość tłuszczu (serca: 15,5 g tłuszczu 100 g; nerki wołowe: 2,6 g tłuszczu w 100 g) i różne substancje dodatkowe (np. witaminy A i D – wątroba, nerki). Niemniej jednak najistotniejszą rzeczą, którą należy podkreślić, jest nieprawidłowy stosunek wapnia do fosforu, który zarówno w mięsie, jak i w podrobach wynosi od ok. 1 : 15 do 1 : 26 na korzyść fosforu. Nadmierna ilość fosforu w diecie zaburza gospodarkę wapniowo-fosforową i może w konsekwencji prowadzić do wtórnej żywieniowej nadczynności przytarczyc.
Znaczenie zbóż i warzyw
Z niewiadomych powodów kontrowersje budzi wykorzystanie surowców będących źródłami węglowodanów. Jako zwolennik wykorzystywania w żywieniu psów i kotów produktów w jak najmniejszym stopniu przetworzonych zakładam, że źródłem węglowodanów złożonych są zboża i surowce z nich powstające oraz warzywa. Błędem jest traktowanie tych surowców wyłącznie jako źródeł węglowodanów prostych (czytaj: glukozy). Wśród węglowodanów występujących np. w zbożach istnieje cała gama frakcji włókna pokarmowego pełniącego różne funkcje w przewodzie pokarmowym: od właściwości wypełniających (nielubianych przez zwolenników diety bezzbożowej) po składniki prebiotyczne i beta-glukany, pełniące funkcje immunostymulujące komórki układu odpornościowego w przewodzie pokarmowym. Zarówno zboża, jak i warzywa, oprócz węglowodanów, dostarczają cennych składników biologicznie czynnych, witamin i składników mineralnych i dzięki ich wykorzystaniu w diecie zwierząt nie ma konieczności jej bilansowania w syntetyczne składniki mineralne i witaminowe. Dlatego też ta grupa produktów spożywczych powinna być obecna w diecie psa. Problemem jest tylko ilość poszczególnych jej przedstawicieli – zbyt duża prowadzić może do objawów insulinooporności, zbyt mała natomiast nie dostarczy wystarczającej ilości energii dla prawidłowego przebiegu procesów metabolicznych białek i tłuszczy. Oczywiście takie założenie dotyczy głównie psów, w diecie kotów ilość węglowodanów jest minimalna, a jeżeli nawet z powodu choroby trzeba ją zwiększyć, to i tak jest ich zdecydowanie mniej.
Karmy komercyjne – mokra czy sucha?
Alternatywnymi do diet domowych metodami żywienia są karmy komercyjne. Ich duży wybór może sprawiać kłopot opiekunowi i staje on niekiedy przed dylematem, którą wybrać i czym się kierować przy takim wyborze. Czy karma mokra, czy karma sucha?
Najważniejszymi różnicami między karmą mokrą (właściwie różnymi rodzajami karm mokrych) a karmą suchą są stopień przetworzenia surowców wykorzystanych do ich produkcji oraz wynikająca z tego trwałość końcowa. Karmy suche, charakteryzujące się niską wilgotnością – ale nie na tyle niską, żeby zabezpieczyć przed rozwojem mikroorganizmów – muszą zawierać dodatki różnych substancji dodawanych celowo. Są to konserwanty zabezpieczające jakość mikrobiologiczną, przeciwutleniacze hamujące proces oksydacyjnej peroksydacji kwasów tłuszczowych oraz dodatki m.in. witamin i składników mineralnych, stosowane w celu zrekompensowania strat powstałych np. w czasie obróbki przemysłowej. Obecność wszystkich tych substancji gwarantuje trwałość i zachowanie wartości odżywczych karmy przez długi okres czasu – obowiązkiem opiekuna jest przechowywanie opakowania z karmą w odpowiednich warunkach oraz dostosowanie wielkości opakowania jednostkowego karmy do wielkości swojego psa lub kota.
W przeciwieństwie do karmy suchej karma mokra dobrej jakości – o tym w dalszej części opracowania – produkowana jest z surowców nieprzetworzonych wcześniej, a dzięki sterylizacji w zamkniętym opakowaniu jednostkowym (puszka, saszetka) nie wymaga obecności syntetycznych substancji konserwujących i przeciwutleniających. Trwałość karmy mokrej w szczelnym opakowaniu jest długa, natomiast po otwarciu powinna być przechowywana w warunkach chłodniczych przez bardzo krótki czas. Ważnym aspektem przemawiającym na korzyść karm mokrych jest to, że proces przetwórczy – sterylizacja – w mniejszym stopniu niż ekstruzja w przypadku karm suchych wpływa na straty wartości odżywczej gotowego produktu. Dodatkowo w czasie sterylizacji nie powstają szkodliwe nowe związki, które posiadają potencjalnie szkodliwy wpływ na wybrane funkcje organizmu. Przykładowo w czasie działania wysokich temperatur – w przypadku wstępnego przetwarzania surowców czy już samej ekstruzji karmy suchej – powstają związki chemiczne inicjowane bezpośrednią̨ reakcją między grupą karbonylową lub hemiacetalową cukrów redukujących a grupą aminową aminokwasów lub peptydów. Są to tzw. produkty reakcji Maillarda, które z jednej strony są substancjami poprawiającymi smak i zapach, ale z drugiej ich dalsze przemiany prowadzą do powstawania substancji mutagennych i generujących stan zapalny. Metodą na ograniczenie ich wpływu na organizm jest łączenie wysokoprzetworzonych karm np. ze świeżymi warzywami i niewielką ilością owoców.
Która karma mokra będzie najlepsza?
Tutaj pojawia się dość istotne zagadnienie: jaki rodzaj karmy mokrej wybrać, aby mieć pewność, że jej jakość będzie odpowiednia? Jakość karmy mokrej determinowana jest poprzez zawartość wszystkich składników odżywczych, pochodzących głównie z mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, przy jednoczesnym braku substancji niepożądanych, tj. substancji zapachowych, poprawiających smak, syntetycznych witamin czy składników mineralnych będących wynikiem reakcji chemicznych.
Właściciel psa lub kota ma do wyboru trzy podstawowe typy karm mokrych:
- bardzo dokładnie zmielony bądź zhomogenizowany pasztet,
- „kawałki” karmy w sosie lub zalewie,
- karmę w postaci grubozmielonej mieszaniny surowców, gdzie możliwa jest identyfikacja poszczególnych surowców pochodzenia zarówno mięsnego, jak i warzywnego.
Jeżeli każda z karm zadeklarowana jest jako karma pełnoporcjowa – nie ma wystarczających dowodów na to, żeby którąś z nich faworyzować, każda ma bowiem dostarczyć składniki odżywcze, zapewniając prawidłowy przebieg procesów metabolicznych.
Wątpliwości pojawiają się odnośnie do wpływu stopnia rozdrobnienia na wykorzystanie składników odżywczych w przewodzie pokarmowym psa oraz – chyba najważniejsze pytanie – czy w bardzo dokładnie zmielonym „kawałku karmy w zalewie” producent zawarł surowce pochodzenia mięsnego w ilości satysfakcjonującej i niezbędnej z żywieniowego punktu widzenia. Produkcja owych „mięsnych kawałków” w zalewie wymaga dodania do surowców pochodzenia mięsnego substancji niezbędnych z technologicznego punktu widzenia, wśród których najistotniejsze wydają się skrobia, zagęstniki i substancje poprawiające wodochłonność – wszystkie wpływają za zmniejszenie jakości odżywczej gotowej karmy. Dodatek łatwostrawnej skrobi zwiększa wartość energetyczną karmy, przyczyniając się do zwiększenia ilości energii metabolicznej i bezpośrednio przyczyniając się do powstawania nadwagi i otyłości u psów dorosłych, a w przypadku psów rosnących do niezrównoważonego, zbyt intensywnego wzrostu masy ciała, która nie jest dostosowana do jakości układu kostno-stawowego. Sposób produkcji karmy mokrej typu „mięsne kawałki” – wcześniejsze dokładne mielenie, formowanie, wstępne pieczenie, dodawanie przygotowanej zalewy, końcowa sterylizacja – powoduje, że może być ona zaliczana do karmy wysokoprzetworzonej – a to całkowicie różni ten rodzaj karmy od założeń karmy domowej, bazującej głównie na produktach nieprzetworzonych.
Alternatywą dla powyższych produktów jest karma mokra, która powstała poprzez zmieszanie ze sobą grubozmielonych kawałków mięsa i surowców pochodzenia zwierzęcego, wśród których istnieje możliwość rozróżnienia poszczególnych surowców. Taka forma karmy w największym stopniu przypomina karmę domową oraz wyklucza możliwość wykorzystania w procesie technologicznym surowców i substancji, których w diecie psa nigdy by nie było.
Karma sucha – wygodna…
Popularnością wśród opiekunów, szczególnie psów, nadal cieszy się karma sucha. Można zauważyć pewien stały trend polegający na tym, że jej producenci starają się tak optymalizować warunki produkcji, żeby zmniejszać jej stopień przetworzenia, i wykorzystują surowce o wysokiej wartości odżywczej. Nadal nie jest to powód, dla którego ten model żywienia należy traktować jako jedyny. Przykładowo warto byłoby go łączyć z innymi, mniej przetworzonymi modelami żywienia. Sucha karma dla psów zawiera od 3% do 11% wody. Wysoka zawartość suchej masy jest wynikiem specyficznej obróbki termicznej w podwyższonej atmosferze i gwarantuje długi okres przydatności do spożycia – chociaż wymaga to dodatkowych zabiegów i dodatków. Dzięki zastosowanym surowcom karmy suche mogą dostarczać różne ilości energii metabolicznej – od 2,7 do 7,1 kcal/g – dzięki czemu mogą być produkowane z uwzględnieniem potrzeb energetycznych bardzo szerokiej grupy zwierząt – szczeniąt, psów dorosłych o zróżnicowanym wydatku energetycznym czy psów aktywnych fizycznie. Suche karmy wyróżniają się dokładnym zbilansowaniem pod względem wszystkich niezbędnych składników odżywczych, mikro- i makroelementów oraz witamin. Opiekun musi wyłącznie wiedzieć, jaką ilość karmy powinien wsypać psu do miski. Dokładne przestrzeganie zaleceń producenta jest podstawowym warunkiem niedopuszczenia do rozwoju m.in. otyłości u psów.
…ale pozbawiona witamin
Ze względu na specyfikę produkcji karmy suchej – wysoka temperatura i wysokie ciśnienie – poza podstawowymi składnikami odżywczymi: białkiem, węglowodanami oraz większością składników mineralnych jest ona pozbawiona witamin i innych naturalnie występujących w surowcach wykorzystywanych w produkcji karmy związków biologicznie aktywnych. To dzięki tak agresywnej obróbce producenci karm suchych muszą uzupełniać skład gotowego produktu w większość potrzebnych elementów.
Duże możliwości i jednocześnie wielka odpowiedzialność spoczywają na producentach karmy suchej, aby na rynku karm występowały tylko te, które są prawidłowo zbilansowane w stosunku do potrzeb konkretnego zwierzęcia oraz aby zawierały dodatki, których aktywność i skuteczność zostały naukowo udowodnione.
Groźne syntetyczne przeciwutleniacze
To, co jest zaletą karm suchych – chcąc być obiektywnym, należy o tym wspomnieć – czyli długi okres przydatności do spożycia, może być jednocześnie ich wadą. Karmy suche produkowane są w oparciu o mączki mięsne, zbożowe, sojowe, które zawierają minimalną ilość kwasów tłuszczowych – kwasy tłuszczowe, szczególnie nienasycone, tracą swoje właściwości biologiczne w czasie ekstruzji. Dlatego też na gotowy produkt napyla się oleje i zawieszone bądź rozpuszczone w nich składniki biologicznie czynne.
Niestety, tak naniesiony tłuszcz musi zostać zabezpieczony przed szkodliwym wpływem środowiska zewnętrznego, głównie tlenu i wilgoci.
Związki, które wykorzystuje się w tym celu, nie należą do obojętnych dla organizmu zwierzęcia – w krajach Unii Europejskiej dopuszczonych do stosowania syntetycznych przeciwutleniaczy jest kilka: butylohydroksyanizol (BHA), butylohydroksytoluen (BHT), gallusan propylu czy pochodne tokoferoli. Syntetyczne przeciwutleniacze kumulują się w organizmie i istnieje dużo dowodów na to, że spożywanie ich przez długi czas może zwiększać ryzyko powstawania chorób. Karmy z tzw. wyższej półki cenowej zawierają jako przeciwutleniacze naturalne ekstrakty, np. z rozmarynu lub witaminę E, zwiększając w ten sposób możliwości prozdrowotnego oddziaływania tych związków. Rada praktyczna: nie kupujmy bardzo dużych opakowań karm suchych, które po otwarciu opakowania będą konsumowane przez bardzo długi czas; dostosujmy wielkość opako-
wania do potrzeb energetycznych psa.
Wybierajmy karmy najmniej przetworzone
Apel do właścicieli psów: wybierajmy te karmy, które w swoim składzie posiadają surowce w najmniejszym stopniu już przetworzone, ilość substancji dodatkowych jest zminimalizowana lub całkowicie są wykluczone, a postacią przypominają karmę domową, uważaną za najbardziej dostosowaną do przemian metabolicznych zachodzących w przewodzie pokarmowym psa lub kota. Owszem, ważnym aspektem jest wygoda w stosowaniu karm gotowych, ale przy ich wyborze należy kierować się wiedzą oraz świadomością, że stosowanie karmy o niskiej jakości przez całe życie psa lub kota w sposób bezpośredni na tę długość może wpływać.
Jako orędownik karmy domowej oraz jej odpowiedników w postaci karm mokrych uważam, że opiekun psa i kota dysponuje szeroką gamą produktów, które są pomocne w utrzymaniu optymalnych parametrów psa i kota w każdym wieku oraz stanowią podstawę w dietoterapii. Na postawione w tytule artykułu pytanie odpowiedź jest jak najbardziej pozytywna – tak, należy porównywać ze sobą różne modele żywienia. Każdy z nich możne być pomocny w danym przypadku, ale jego wybór powinien być świadomą decyzją opiekuna.