Gruba Kreska i Nobel

Felieton

Odkąd pamiętam, zawsze decydowaliśmy się na suki. Być może ulegaliśmy stereotypowi, że psy to samce alfa, które muszą sobie udowodnić, czyj to teren i kto tu rządzi. Jedynym psem, jakiego pamiętam, był towarzysz mojej młodości, bokser Boy (rekordzista – żył szesnaście lat!), nie tylko najinteligentniejszy, ale także najłagodniejszy członek naszej rodziny. Łagodność Boya nie zdawała się na nic, gdy los stykał go z mieszkającym w drugiej klatce Astorem – wilczurem-ludojadem. Podwórze wypełniało dzikie warczenie i odgłosy furii, a ojciec w rozpiętej piżamie spieszył na ratunek Boyowi, gubiąc na schodach pantofle.

Później były już tylko suki: bouvierka Mrówka, nietolerująca psich awantur i zaprowadzająca porządek nie zębami, ale bokserskimi ciosami, czarna labradorka Malina, dwie flatki: Duszka i Bunia – hippiski kochające cały świat i zupełnie nieumiejące się bronić, oraz Gruba Kreska, o której chcę tu opowiedzieć. Kreska reprezentowała rasę berneńskich psów pasterskich – chyba najpiękniejszą, ale na skutek odtwarzania ze zbyt małej populacji genetycznie nadwerężoną i schorowaną. Wszystkie nasze suki sterylizowaliśmy, obawiając się nie tyle zamieszania z kolejnymi cieczkami, ile komplikacji ropomacicza i nowotworów. Ponadto żywiąc wstręt do kynologicznych biznesów, nie pragnęliśmy naszych suk wystawiać, zdobywać medali ani wyposażać szczeniąt w rodowody. Jedyny wyjątek uczyniliśmy dla Grubej Kreski – może ze względu na jej urodę, ale także inteligencję i opiekuńczość psa pasterskiego.

Jedną z cech rasy berneńczyków jest posiadanie na ciemieniu białego znamienia. Nasza suczka miała na grzbiecie cieniutkie białe pasemko, jakby Stwórca musnął ją najcieńszym pędzelkiem. A ponieważ przyszła na świat, gdy pierwszym demokratycznym premierem został Tadeusz Mazowiecki, otrzymała imię Grubej Kreski. Czuwała nad naszym stadem, opiekowała się dziećmi, kłopotliwa była tylko podczas pływania w jeziorze, gdy pragnąc nieść nam ratunek, drapała nas po plecach, o ile nie zdołaliśmy się oddalić na bezpieczną odległość.

Gdy postanowiliśmy ją pokryć, w celu wyposażenia szczeniąt w rodowody niezbędny stał się udział w wystawie, na której mogłaby otrzymać złoty medal i ocenę doskonałą. Oszczędzę czytelnikom opisu kluczowej akcji mającej zapewnić Kresce progeniturę. Widok dorodnego samca bynajmniej nie przepełnił jej entuzjazmem. Usiłując przychylnie ją usposobić, próbowałem różnych forteli – w efekcie miałem wrażenie, że mnie samego przeleciało wielkie, czarne psisko. Z przyjacielem Bronisławem Majem udaliśmy się zatem na wystawę do Nowego Sącza. W kategorii suk berneńskich konkurentką Kreski była miejscowa psica, która przybyła na stadion w towarzystwie licznej rodziny właścicieli oraz ekipy sąsiadów i kibiców. Kreska leczona była wówczas na nużeńca i nie wyglądała specjalnie reprezentacyjnie. Z pokorą znosiliśmy opinie miejscowych spaślaków z ekipy rywalki, wyrokujących wzgardliwie: „Nie ma z naszą szans”. W trakcie biegania po wystawowym ringu konkurentka wygięła się w zgrabnego kangurka i posadziła na środku foremną kupeczkę. Kreska wygrała i zdobyła złoty medal walkowerem.

Poród odbył się w nocy. Obudzone dzieci uczestniczyły w przyjściu na świat dziewięciu ciemnych kluseczek. Mój gabinet zamienił się w wyłożony linoleum wielki kojec. Wieść o szczęśliwym powiększeniu rodziny rozeszła się wśród przyjaciół. Jedna z pierwszych zadzwoniła podekscytowana Wisława Szymborska: „Muszę was odwiedzić. Szczenięta zwierzęce są dużo ciekawsze od ludzkich”. Następnego dnia stanęła w progu, dzierżąc worek z dwoma kilogramami parówek – dla jeszcze ślepych niemowląt. Jedliśmy to przez dwa tygodnie.

Któregoś dnia zadzwonił do mnie ze Sztokholmu znakomity tłumacz naszej literatury Anders Bodegård. Stojąc w kojcu, usiłowałem przekrzyczeć rozrabiające towarzystwo. Anders zapytał: „Co to za hałas?”. „Kochany, t...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Wydania czasopisma "Pies z Charakterem"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy