Męska rywalizacja

Felieton

Harley ma w domu ksywę „plemnik” – jeśli czegoś chce, idzie do celu każdą dostępną drogą. Gdyby był człowiekiem, byłby takim przystojniakiem rzucającym podrywowe seksistowskie suchary w stylu: „Idziesz ze mną do łóżka czy trzeba z tobą chodzić?”. Ciągle dostawałby za takie teksty po mordzie, ale robiłby to tak często i tak uparcie, że w końcu osiągnąłby sukces. 
Kefir to intelektualista, który ciągle się waha i najbardziej na świecie boi się żenady i obciachu. A równocześnie jest takim ukrytym cwaniaczkiem, który zawsze sobie na boku załatwi dodatkową porcję na darmo. Gdyby był człowiekiem, chodziłby na wszelkie konferencje, żeby brać do torby darmowe długopisy i notesiki, a na kolacji służbowej prosiłby o spakowanie tego, co zostało, na wynos.
Pojawienie się w naszym domu Harleya i pozbawienie Kefira wyłączności na psią męskość sprawiło, że walka o władzę przebija Grę o tron. Wszystkie chwyty dozwolone. Chwyt najważniejszy: zgubić przystojniaka w polach.
Chłopaki wydawały się nierozłączne. Dopóki weterynarz nie orzekła: „Harley musi schudnąć, i to znacznie”. Próby ograniczenia mu jedzenia przy posiadaniu trzech psów, w tym staruszki, która je wolniej i częściej, było ogromnym wysiłkiem. Ale Harley nie tracił na wadze. Powód wyszedł na jaw całkiem przypadkiem, gdy przysnęłam w salonie. I wtedy zobaczyłam, jak to bydle najpierw łapą otwiera sobie szafkę i pudełko z suchą karmą. Potem ten sam zabieg powtarza z lodówką. Pudełko zmieniło miejsce. Dół lodówki jest pusty, najpierw więc wyżarł z folią kanapki, które ukradł znajomemu z torby. Po czym dopadł opakowanie czekoladek. Na jęk weterynarza, że psu czekolady nie wolno, odpowiedziałam, że on te czekoladki zjadł w złotkach. Nawet Google nie znał odpowiedzi na pytanie to, ile czekoladek w złotkach może pochłonąć pies. Na szczęście jego przewód pokarmowy zareagował jak karabin i usunął słodką zawartość dość szybko. Nie. Po Harleyu nie było widać, żeby się źle czuł.
Jego odchudzanie przybrało więc formę codziennych długich wybiegań po terenach pozbawionych ulic i domostw wszelakich, żeby kury nie kusiły. Miał na obroży zamontowany psi nadajnik. Dlatego nawet jak psy poszły w długą, to widziałam, gdzie są. Zresztą s...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Wydania czasopisma "Pies z Charakterem"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy