Jednym z najczęstszych i najbardziej frustrujących problemów są niekontrolowane spotkania z innymi psami i opiekunami, którzy zakładają, że każdy pies „chce się przywitać”. To zdanie, wypowiadane często z uśmiechem, bywa początkiem sytuacji stresujących, a nawet niebezpiecznych.
Interakcja z losowym psem może zakończyć się nieprzyjemnie, zwłaszcza gdy opiekunowie nie potrafią odczytywać i poprawnie interpretować mowy ciała zarówno swojego psa, jak i innych psów z otoczenia. Myślenie bowiem jedynie o swoim psie, ignorując jednocześnie komfort drugiego psa podczas losowej interakcji, to także wprowadzanie swojego psa w niebezpieczne sytuacje. Zwrot „mój nic nie zrobi” nie zapobiegnie pogryzieniom, jeśli to drugi pies w swojej obronie zacznie wykazywać sygnały grożące i dystansujące.
On chce się tylko przywitać
„On chce się tylko pobawić” – ten zwrot, niestety, mija się z prawdą, ponieważ psy nie wchodzą w tryb zabawy z obcymi osobnikami. Pierwsze spotkania zazwyczaj są dla obu psów chwilą na zaznajomienie się z drugim osobnik...