On chce się tylko przywitać…

Behawiorysta radzi

Spacer z psem może być dla opiekunów momentem relaksu, rutyny i budowania relacji 
ze zwierzęciem. To czas, w którym pies może eksplorować otoczenie, rozładować napięcie i zaspokajać swoje potrzeby. Niestety, rzeczywistość spacerowa często wygląda inaczej. 

Jednym z najczęstszych i najbardziej frustrujących problemów są niekontrolowane spotkania z innymi psami i opiekunami, którzy zakładają, że każdy pies „chce się przywitać”. To zdanie, wypowiadane często z uśmiechem, bywa początkiem sytuacji stresujących, a nawet niebezpiecznych.

Interakcja z losowym psem może zakończyć się nieprzyjemnie, zwłaszcza gdy opiekunowie nie potrafią odczytywać i poprawnie interpretować mowy ciała zarówno swojego psa, jak i innych psów z otoczenia. Myślenie bowiem jedynie o swoim psie, ignorując jednocześnie komfort drugiego psa podczas losowej interakcji, to także wprowadzanie swojego psa w niebezpieczne sytuacje. Zwrot „mój nic nie zrobi” nie zapobiegnie pogryzieniom, jeśli to drugi pies w swojej obronie zacznie wykazywać sygnały grożące i dystansujące. 

On chce się tylko przywitać

„On chce się tylko pobawić” – ten zwrot, niestety, mija się z prawdą, ponieważ psy nie wchodzą w tryb zabawy z obcymi osobnikami. Pierwsze spotkania zazwyczaj są dla obu psów chwilą na zaznajomienie się z drugim osobnik...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Wydania czasopisma "Pies z Charakterem"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!

Przypisy