Prawdziwa asertywność

Relacje i komunikacja

Prawdziwa asertywność oznacza bycie sobą, bez ranienia innych. Obydwa te elementy muszą być zachowane. Asertywność oznacza szacunek dla siebie i drugiego człowieka. Chodzi w niej o utrzymanie kontaktu z własnymi potrzebami i pragnieniami, nie zaś o dążenie do uzyskania tego, czego się pragnie za wszelką cenę.

Słowo „asertywność” zdewaluowało się nieco w ostatnich latach. Często używa się go w odniesieniu do zachowań czy postaw, które asertywne już nie są, bo brakuje w nich szacunku i uważności na drugiego człowieka. Nie o takiej „asertywności” chcę pisać.
Tam, gdzie celem działania staje się przede wszystkim skuteczność (niektóre poradniki opisują asertywność jako szczególnie skuteczną metodę osiągania tego, czego się chce), pomija się często kwestie szacunku, godności własnej, a sięga do manipulacji, nacisku, odcinania od kontaktu z drugą osobą. Miernikiem tego, czy nasze zachowanie było rzeczywiście asertywne, jest zadowolenie z tego, jak wyraziliśmy siebie, choć nie zawsze będzie to oznaczało osiągnięcie zamierzonego celu.

Asertywne porozumiewanie się oznacza mówienie prawdy

Wymaga zdawania sobie sprawy z tego, co się myśli i czuje. Oznacza utrzymywanie kontaktu ze sobą, by wiedzieć, czego się chce, oraz umiejętność wyrażenia tych pragnień.
Dlaczego czasami niechętnie przyznajemy się – nawet wobec siebie – do naszych prawdziwych myśli i uczuć? Przeważnie dlatego, że sami ich nie akceptujemy, osądzamy siebie i myślimy, że powinniśmy być kimś innym niż jesteśmy. Asertywność wymaga więc akceptacji siebie.
Pierwszym krokiem w uczeniu się asertywności jest kontaktowanie się ze sobą. Dzięki temu rośnie nasza świadomość i potrzeba zmian, dzięki którym będziemy mogli żyć tak, jak chcemy. Proponuję małe ćwiczenie: Pomyśl, co lubisz w życiu, a czego nie robisz. Wybierz trzy rzeczy. Tak zaplanuj czas w najbliższym tygodniu, aby zrealizować dwie z tych trzech rzeczy. Wyznacz na ich realizację konkretny termin. Zrób je i zwróć uwagę, jak się teraz czujesz.

Wewnętrzny Krytyk ma niszczycielską siłę

Warto wspomnieć, że krytyka skierowana pod naszym adresem często uruchamia Wewnętrznego Krytyka, który może zacząć pustoszyć nasze wnętrze. Mającym skłonność do słuchania go, proponuję pracę nad monologiem wewnętrznym. Jego częścią są różnego rodzaju negatywne zdania na własny temat: „Nic nie potrafisz”, „Ciągle popełniasz te same błędy”, „Jesteś nieatrakcyjna”. Są to oceny zasłyszane w przeszłości, uogólnienia, które zapadły w pamięć i wciąż ożywają. Nazywamy je zdaniami antyasertywnymi, ponieważ utrudniają albo wręcz uniemożliwiają różne zachowania. Nie wystarczy ich zidentyfikować. Szukamy zdań proasertywnych, które są prawdziwe i dadzą energię potrzebną do podjęcia asertywnych prób.
Mogą opierać się na naszych prawach, doświadczeniach bądź wartościach. Przykład: jeśli moje zdanie antyasertywne przed wykładem brzmi: „Na pewno będę mieć pustkę w głowie”, to odpowiednim zdaniem proasertywnym będzie: „Wielokrotnie okazywało się, że to, co miałam do powiedzenia, było ważne dla różnych osób” – takie zdanie opieram na własnych doświadczeniach. Komu innemu więcej energii może dodać zdanie: „Mam praw...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Wydania czasopisma "Pies z Charakterem"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy