Psie przyjaźnie ze światem - Rola socjalizacji

Na temat

W kontaktach z otoczeniem pies ma przede wszystkim czuć się komfortowo, aby móc budować dobre relacje z ludźmi i ze wszystkim, co jest wokół niego. Jaką rolę w tym procesie odgrywają inne psy? Jak powinny wyglądać prawidłowe relacje z nimi?

Decydując się na szczeniaka, trzeba wziąć pod uwagę masę rzeczy. Najważniejszymi kwestiami są oczywiście nie tylko nauka komend i zasad, ale także socjalizacja, czyli funkcjonowanie w otaczającym świecie. Dzięki odpowiedniej socjalizacji szczeniak wyrośnie na zrównoważonego i spokojnego psa. Będzie przygotowany na różne sytuacje i bez problemu się w nich odnajdzie. 

Zacznijmy od początku

W procesie socjalizacji najważniejszy jest czas – im później pies do nas trafi, tym trudniej będzie wyplenić jego złe nawyki czy nabyte lęki. Okres kluczowy dla nauki tych podstawowych umiejętności trwa od trzeciego do dwunastego tygodnia życia szczeniaka. Jeśli zdecydujemy się na psa z licencjonowanej hodowli, to zabierzemy go między ósmym a dziesiątym tygodniem jego życia. Oznacza to, że pozostanie nam niewiele czasu. W momencie przekazania powinien jednak znać już podstawy czystości, być przyzwyczajony do obroży i smyczy oraz dotyku. W wypadku adopcji szczeniaka ze schroniska musimy być gotowi na wczesne problemy. Niestety, często socjalizacja takiego zwierzęcia nie przebiegała poprawnie lub w ogóle jej nie było, lecz dzięki cierpliwości i regularnym ćwiczeniom możemy nakierować go na właściwy tor. 

Obca planeta

Wyobraźmy sobie, że lądujemy na obcej planecie. Jest pełna robotów, latających samochodów, ludzi mówiących w innym języku, kolorowych świateł i różnych dźwięków. Odczuwamy równocześnie fascynację i lęk. Tak samo pies postrzega świat ludzi. Nie zna tych wszystkich przedmiotów i otoczenia. Naszym zadaniem jest wprowadzenie go pomalutku we wszystko i pokazanie, że nie ma czego się bać. Przynajmniej raz dziennie zaprowadźmy naszego pupila na ulicę pełną ludzi i zwierząt, warczących samochodów i jaskrawych świateł. Rzecz jasna, nie zapominajmy o domowych dźwiękach typu telewizor, odkurzacz, suszarka czy muzyka. Dzięki temu w dorosłym życiu nie będzie go paraliżował strach.

O psie, który jeździł…

Stopniowo oswajajmy psa z samochodem oraz komunikacją miejską. Wcześniej czy później będziemy musieli wsadzić zwierzaka do jakiegoś środka transportu. 

 

Pamiętaj 
Warto zabierać psa w różne miejsca: na deptak, do lasu, do parku, na plażę, do centrum miasta. Dzięki temu nie będzie odczuwał zaniepokojenia na widok tłumu, rowerów, dzieci czy wózków.

 

W wypadku samochodu zacznijmy od rozsypania smakołyków dookoła oraz w środku. Niech pies przez kilka dni po prostu go zwiedza. Kiedy już się oswoi z samochodem, podajmy mu przysmak, który zajmie go na dłużej, i uruchommy silnik. Jeżeli zwierzę nie wykazuje lęku – pora na przejażdżki, stopniowo wydłużane. Polecam wyłączenie muzyki oraz usunięcie zawieszek zapachowych – mogą potęgować chorobę lokomocyjną.

Podobnie postępujemy w wypadku autobusu komunikacji miejskiej czy tramwaju. Przede wszystkim oswajamy psa z dźwiękiem i widokiem. Zacznijmy od przesiadywania na przystanku, a po pewnym czasie spróbujmy wsiąść i przejechać razem krótki dystans. Stopniowo go wydłużamy

Oczywiście cały czas nagradzamy psa – to żelazna reguła. Działamy powoli i spokojnie. Pośpiech jest naszym wrogiem.

Kiedy zaadoptowałam Ginger, miała siedem miesięcy. Niestety, minął już okres najważniejszy dla jej socjalizacji. Ewidentnie nie została nauczona wielu rzeczy. Na widok ludzi siusiała z radości oraz ekscytacji. Nie radziła sobie z silnymi emocjami. To naprawdę męczy psa. Problem jednak zniknął dzięki naszej wspólnej pracy, m.in. oswajaniu z ludźmi i pokazywaniu, że nie każdego trzeba zaczepiać. 

Pies tu, pies tam

Kolejną kwestią w socjalizacji są kontakty z innymi psami. Wielu opiekunów popełnia kilka błędów. Po pierwsze, nie należy pozwalać na witanie się z każdym napotkanym psem. Po drugie, kontakt z psami nie może ograniczać się do zabaw i wybiegów. Co to spowoduje? Nadmierną ekscytację na sam widok drugiego psa – ciągnięcie, szczekanie, szarpanie, niepotrzebne emocje, problem ze spokojnym mijaniem się. Trzeba znaleźć równowagę. Doskonale sprawdzą się wspólne zabawy węchowe czy spacery równoległe. Szalone gonitwy powinny stanowić raptem kilka, kilkanaście minut spotkania i odbywać się według reguły „raz ty mnie gonisz, raz ja ciebie”.

 

 

Wszelkie nieprawidłowe interakcje powinniśmy przerywać i spokojnie odchodzić. Do wspólnych zabaw starajmy się dobierać psy zrównoważone i spokojne. Koniecznie zwracajmy uwagę na zachowanie naszego pupila. Czy przypadkiem nie męczy kolegi? Może za mocno go podgryza, nie daje mu spokoju? Czy kolega nie jest zbyt natarczywy, ponieważ nasz pies chowa się za nogami, pod ławką lub próbuje uciekać? Brak kontroli może spowodować problemy w przyszłości. 

Bezpieczny teren

Najlepiej, aby spotkania odbywały się na neutralnym gruncie. Wtedy unikniemy walki o terytorium. Pamiętajmy, że psy prawie nigdy nie bawią się na pierwszym spotkaniu. Zazwyczaj służy ono wymianie informacji za pomocą zapachów i mowy ciała. Ponadto psy testują swoje możliwości i sprawdzają zamiary. Żeby psy nawiązały przyjaźń, muszą „nadawać na tych samych falach”, mieć podobne zainteresowania, poziom energii i temperament. Ważne – to pies wybiera sobie kompana, a nie my. Nie zmusimy go do przyjaźni z pudelkiem koleżanki.

W trakcie kontaktów towarzyskich psy poznają swoje granice, uczą się, co oznacza przywiązanie, i zapoznają się z zasadami panującymi w psim świecie. Są w stanie nauczyć się swoich reakcji...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Wydania czasopisma "Pies z Charakterem"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy