Uciekaj lub walcz

Strategie przetrwania u psów (i ludzi)

Psychologia zwierząt

To zdumiewające, w ile różnych strategii ukrywania strachu wyposażyła matka natura naszych czworonożnych pupili. Jeśli nagle chcą się bawić i nas zaczepiają, powinny się nam zapalić lampki alarmowe, może to bowiem być znak, że coś je poważnie zaniepokoiło albo nawet przestraszyło.

Oczywiście psy nie oszukują nas w tym zakresie celowo. Celem oszustwa jest raczej agresor. Nietypowe zachowania lękowe służą im do tego, aby go wywieść w pole. Czasami zdarzy się, że równie skutecznie zmylą tego rodzaju strategiami na przetrwanie również swoich opiekunów. Musimy więc być czujni na gwałtowne zmiany zachowania naszych psów: nadmierną radość czy nagłe zaprzestanie wszelkiej aktywności.

Wyścig zbrojeń w walce o przetrwanie

To zjawisko ewolucyjne – opisane przez dwóch znakomitych badaczy Richarda Dawkinsa i Johna R. Krebsa. Chodzi o to, że drapieżnik zbroi się w skuteczne narzędzia, aby upolować ofiarę, ta jednak nie pozostaje dłużna i stara się przynajmniej dorównać przeciwnikowi w jakości strategii przetrwania. Dlatego żaden pies nie pozwoli sobie na lekceważenie tego, co jego organizm uzna za zagrożenie, nawet krzyku podczas kłótni czy huku grzmotu podczas burzy. A czym są strategie przetrwania? To starannie dobierane w zależności od sytuacji schematy zachowania, sprawdzone w procesie ewolucji i przekazywane kolejnym pokoleniom poszczególnych gatunków.
Chyba najbardziej znaną strategią przetrwania jest słynne „uciekaj lub walcz”. Zaobserwował ją i opisał Walter Bradford Cannon. Według niego zwierzęta poddane silnemu stresowi reagują aktywacją autonomicznego współczulnego układu nerwowego. To ta część układu nerwowego, nad którą organizm nie ma świadomej kontroli – ona steruje organizmem, kiedy należy zadbać o swoje przetrwanie: motywuje całą maszynerię fizjologiczną do tego, aby przygotować ciało do skutecznej ucieczki lub efektywnej walki. Jak się zachowujemy, gdy koło naszych uszu nagle z hukiem pęknie balon? Rozszerzają nam się źrenice, czujemy skurcz mięśni w nogach, serce szybciej bije, szybciej i płycej oddychamy – aż do momentu, gdy uznamy, że jednak nic nam nie grozi. W tej adaptacyjnej reakcji organizmu na wystąpienie zagrożenia istotną rolę odgrywają takie biologicznie czynne substancje, jak adrenalina, noradrenalina, estrogeny, testosteron i osteokalcyna. Występują one u wszystkich ssaków, które na zagrożenie reagują mniej więcej w ten sam sposób.


Model 5F

Szkoleniowcy, behawioryści i praktycy bardzo chętnie korzystają z tzw. modelu 5F. Zaczerpnięty on został z dziedziny psychologii człowieka, opisującej strategie zachowania ludzi w stresie lub nawet traumie, które nie sprowadzają się jedynie do ucieczki albo walki. Nazwa wzięła się od pierwszych liter angielskich nazw opisywanych przez ten model strategii zachowania:
 

Strategie 5F

  1. Friend/Fun/Flirt (ZABAWA – w publikacjach można odnaleźć różne określenia, ale odnoszą się one do zabawy rozumianej jako nawiązanie kontaktu społecznego),
  2. Fight (WALKA),
  3. Flight (UCIECZKA),
  4. Freeze (ZAMIERANIE w bezruchu),
  5. Flop (OMDLENIE).


Przyjrzyjmy się każdej z tych strategii.

Zabawa – szukanie przyjaciela

U ludzi: jest to prośba o pomoc, zwrócenie na siebie uwagi w kryzysie. U niemowląt to po prostu płacz i wezwanie do zaspokojenia ich potrzeb. Z wiekiem rozwijają się umiejętności nawiązywania więzi dających poczucie komfortu, aż po tworzenie przyjaźni. Jako dorośli ludzie potrafią w kryzysowych sytuacjach poprosić o pomoc innych dorosłych. W ten sposób zaangażowanie społeczne staje się strategią radzenia sobie z zagrożeniami.
U psów: jest podobnie choćby dlatego, że to zwierzęta żyjące w grupach społecznych. W stanie niepewności psy przyjmują niską pozycję ciała, kładą uszy, nawiązują kontakt wzrokowy, liżą inne psy po pyszczkach, a ludzi po twarzach, przytulają się, ocierają, oblizują fafle, czasem dyszą. Inaczej mówiąc, starają się wejść w interakcje z psami lub ludźmi, aby obniżyć pobudzenie swoje i tej drugiej strony. Niestety, często opiekunowie mylnie interpretują takie gesty jako np. chęć do zabawy. Uważajmy, aby nie pomylić psiej prośby o wsparcie z chęcią zabawy, wpędzając czworonoga w jeszcze gorsze tarapaty.

Walka

U ludzi: to częsty sposób rozwiązywania konfliktów, zwłaszcza przez tych, którzy nie mają wystarczająco rozwiniętych kompetencji społecznych. Oczywiście chodzi nie tylko o walkę na pięści, ale także o walkę na słowa. Nie zawsze potrafimy odpuścić, czasem nawet poświęcamy własną reputację czy zdrowie. Walczymy więc, gdy „przyjaciel” nas zawiódł albo gdy czujemy się „przyparci do muru” – krzyczymy, bijemy, kąsamy.
U psów: jest podobnie – walczą wtedy, gdy nie mają na tyle rozwiniętych kompetencji społecznych, aby pokojowo rozładować napięcie, albo gdy nie mają możliwości ucieczki, albo gdy zostaną wprowadzone w stan konfliktu wewnętrznego. Przykład takiej sytuacji: do domu, przychodzi gość, którego pies nie zna. Zwierzę przeżywa wtedy głęboką rozterkę, z jednej bowiem strony najchętniej by odeszło, ale z drugiej...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Wydania czasopisma "Pies z Charakterem"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy