Żeby pies nie bał się lekarza - O treningu medycznym

Trening behawioralny

Zwierzęta nie lubią gabinetów weterynaryjnych. Niepokoją je zapachy, denerwują rozpaczliwe odgłosy wydawane przez innych czworonożnych pacjentów, udziela im się napięcie opiekunów. Jest jednak metoda, dzięki której nasi pupile będą spokojniej znosić konieczne zabiegi.

Gabinet weterynaryjny żadnemu opiekunowi zwierzęcia nie kojarzy się dobrze. Wizyty, zastrzyki czy badania nierzadko są okupione stresem, nerwami, a czasem łzami opiekunów. Bywa, że opiekunowie się irytują, gdy ich zwierzęta nie chcą współpracować. Miewają wtedy pretensje do weterynarzy, że nie potrafią poradzić sobie z psem czy kotem, a przecież mają wykształcenie weterynaryjne. Inni odmawiają trzymania zwierząt, ponieważ nie chcą być pogryzieni czy podrapani. Bywa nawet, że nie są w stanie założyć psu kagańca. 

Cierpliwie i bez przemocy

Są również tacy, którzy próbują siłą zmusić swoje zwierzęta do współpracy. W moim gabinecie zdarzyła się sytuacja, że cztery dorosłe osoby musiały trzymać osiemdziesięciokilogramowego psa, żeby można mu było pobrać krew do badania. Znam także opiekunów kotów, którzy po prostu łapią swoich podopiecznych za skórę na karku i trzymają zwierzę w powietrzu, żeby można było zrobić mu zastrzyk. Jakby nie zdawali sobie sprawy, że tego rodzaju traktowanie może na zawsze zniszczyć relację, jaką wypracowali ze swoimi pupilami. 

Jakie zatem mamy możliwości? Do niedawna jedyną poza podejściem typowo siłowym była tzw. sedacja. To procedura medyczna, podczas której zwierzęciu podawana jest mieszanka leków uspokajających i unieruchamiających. Takie wyjście zawsze będzie dla zwierzęcej psychiki korzystniejsze od stosowania siły.

Trzecią możliwością – najkorzystniejszą dla zwierzęcia, lekarza i opiekuna – jest dobrowolne poddanie się przez zwierzę procedurze medycznej, bez użycia siły czy środków farmakologicznych. Większość opiekunów w tym miejscu machnie ręką, mówiąc: „to absolutnie niemożliwe”. Zapewniam, że się mylą. Tylko jak z niemożliwego zrobić możliwe? 
 


Trzeba zacząć od pierwszego dnia

Prowadzi do tego trening medyczny, zwany również kooperacyjnym. Jego podstawowym założeniem jest traktowanie psa jako istoty mającej emocje i umiejącej na swój psi sposób powiedzieć: „nie”. W treningu medycznym nie ma miejsca na karanie czy inne awersyjne metody działania. Jest za to nagradzanie zachowania pożądanego (np. podawanie smaczków czy pieszczota) i wzmacnianie w ten sposób w zwierzęciu kojarzenia procedury medycznej z przyjemnością.
 

Pamiętaj 

Warta zachodu jest każda praca, która ma skutkować zminimalizowaniem stresu podczas wizyt weterynaryjnych. Pamiętajmy również, że każdy pies ma swoje tempo pracy, nie powinniśmy się więc zniechęcać, jeśli nasz pupil potrzebuje na naukę więcej czasu niż pies sąsiadów.


Wbrew swojej nazwie trening medyczny powinni prowadzić opiekunowie zwierząt – najpierw w warunkach domowych, następnie w pobliżu lecznicy weterynaryjnej. 

O wiele prostsze zadanie będą mieli opiekunowie szczeniąt. Małego czy młodego psiaka znacznie łatwiej jest nauczyć tolerowania procedur medycznych. Trudniejszą pracę do wykonania będą mieli opiekunowie psów dorosłych czy seniorów, zwłaszcza jeśli mają one zaburzenia behawioralne lub lęki. Praca z nimi może nie przynieść oczekiwanego rezultatu. Z tego względu trening medyczny powinien być prowadzony od początku przebywania zwierzęcia w nowym domu. Takie podejście daje największe szanse na osiągnięcie założonych celów. Nie oznacza to oczywiście, że u starszego psa nie warto próbować treningu kooperacyjnego. 

Trening współpracy

Nieprzypadkowo trening medyczny jest nazywany również kooperacyjnym. Kooperacja oznacza współpracę dwóch istot równych sobie w szeroko pojętej hierarchii. Istot, które potrafią się ze sobą komunikować. Jeśli zatem opiekun nie rozumie psiego języka i zasad komunikacji ze swoim czworonożnym podopiecznym, to powinien zacząć od dokształcenia się w tym zakresie. 

Trening kooperacyjny opiera się w pewnej mierze na oddaniu psu kontroli nad tym, co się dzieje. To on powinien decydować, kiedy trening jest za trudny lub zbyt długi. Opiekun musi zatem rozumieć podstawowe zachowania, jakimi pies sygnalizuje swoje samopoczucie, inaczej bowiem trening medyczny może się nie udać. 

Do treningu medycznego opiekunowi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Wydania czasopisma "Pies z Charakterem"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy