Aby móc zrozumieć, jak pies sygnalizuje stres, należy najpierw zrozumieć, że jego celem nie jest samo wyrażenie emocji, ale regulacja sytuacji, w której zwierzę się znalazło. Sygnały stresu są bardziej próbą regulacji emocjonalnej niż samą informacją oznaczającą, że psu „jest źle”. Pies wysyła te sygnały, zanim uświadomi sobie, że sytuacja go przerasta. To mikroreakcje autonomicznego układu nerwowego, które pojawiają się, zanim emocja stanie się świadoma, a tym bardziej zanim stanie się zachowaniem. Jest to moment, w którym stres wygląda całkowicie normalnie. Pies może zacząć się otrząsać, przeciągać, ziewać, odwracać głowę, wąchać kępki trawy bądź na chwilę zastygnąć. Gesty te dla przeciętnego człowieka nie wyglądają na niepokojące czy mogące sygnalizować, że pies nie czuje się w danym momencie komfortowo. Dla psa są one pierwszą linią obrony – próbą zatrzymania eskalacji. Jeśli te sygnały zostaną zauważone i uszanowane, napięcie może się rozładować i pies wraca do równowagi. Jeśli jednak są ignorowane, pies przechodzi do kolejnych poziomów komunikacji, coraz bardziej wyraźnych, coraz trudniejszych do cofnięcia.
Pierwsze sygnały możemy zauważyć w mowie ciała: mięśnie sztywnieją i twardnieją, ogon trzymany jest w jednej pozycji, a oddech wyraźnie zmieni...