Muzyka – lek na psie lęki

Na temat

Muzyka łagodzi nasze nastroje, wycisza nas, a czasem motywuje do działania. Czy tak samo działa na psy? Jakie znaczenie ma terapia muzyką w przypadku psów wykazujących zachowania lękowe? Czy warto włączyć naszym czworonogom radio?

Psychoakustyka to dziedzina nauki badająca słuch oraz odczucia wywoływane przez dźwięki i zaburzenia w komunikacji. Pokazuje, jak ogromny wpływ bodźce dźwiękowe wywierają na układ nerwowy człowieka. Ich nadmiar lub niedobór może przynieść bardzo negatywne konsekwencje dla naszej psychiki i naszego zdrowia. Co ciekawe, podobnie dzieje się w przypadku psów. Mimo oczywistych różnic w budowie ucha człowieka i psa przetwarzanie dźwięków odbywa się w podobny sposób. Fala dźwiękowa uderza w nerw ślimakowy (słuchowy), znajdujący się w uchu wewnętrznym, a następnie podróżuje przez pień mózgu do kory słuchowej. Jest to obszar mózgu, w którym zarówno psy, jak i ludzie przetwarzają dźwięk. Główna różnica jest jednak taka, że ludzie są w stanie usłyszeć dźwięki w skali od 20 do 20 000 Hz, podczas gdy psy – do ponad 40 000, a nawet 55 000 Hz, w zależności od rasy i kształtu uszu.
 


Pożądane schematy

Mózg zawsze poszukuje schematów, także w przypadku dźwięków, dlatego często wchodzi w tryb tzw. aktywnego słuchania. Tryb ten jest włączony dotąd, aż mózg ustali źródło dźwięków i odnajdzie w nich powtarzalność. Rzecz jasna, także psie mózgi poszukują schematów. Jeśli pies słyszy wiele dźwięków i nie ma czasu na ich przetworzenie, może to doprowadzić do przebodźcowania zwierzęcia, które objawi się albo nadmiernym pobudzeniem i ekspresyjną formą reaktywności, albo wprost przeciwnie – wejściem w tryb przetrwania. Zwierzę będzie sprawiać wrażenie spokojnego i zrelaksowanego, podczas gdy w rzeczywistości odetnie się od wszystkiego, co na zewnątrz. Każdy pies jest indywidualnością i reakcje jego układu nerwowego także będą unikalne.

Mozart dla Azora

W 2002 roku doktor Deborah Wells przeprowadziła badanie w schroniskach dla psów. Odkryła, że psy reagowały największym wyciszeniem, słuchając muzyki klasycznej, natomiast najbardziej je pobudzała muzyka typu heavy metal. Z kolei doktor Alfred Tomatis, chirurg i pionier terapii dźwiękiem, uznał dźwięk za ważny składnik odżywczy układu nerwowego. Joshua Leeds, ekspert z zakresu psychoakustyki oraz Susan Wagner – lekarz weterynarii i neurobiolog, postanowili pójść jeszcze dalej i rozpoczęli współpracę mającą na celu stworzenie listy utworów relaksujących psy i obniżających u nich poziom lęku. W książce Through a Dog’s Ear Leeds pisze, że gdy układ nerwowy jest przytłoczony nadmiarem bodźców, wówczas słabnie jego umiejętność przetwarzania informacji ze środowiska. Postanowił więc opracować proste ścieżki dźwiękowe, które pozwolą na uzyskanie u psa efektu słuchania biernego – za sprawą takich ścieżek zwierzę nie musiałoby zachowywać ciągłej czujności niezbędnej do analizowania docierających do niego poszczególnych dźwięków. Dlatego – zdaniem Leedsa – nie sprawdzą się nawet niektóre utwory muzyki klasycznej, ponieważ przejścia między spokojnymi i intensywnymi fragmentami następują w nich w sposób gwałtowny i zaskakujący. Włączanie psu radia, gdy zostawiamy go w domu, również nie zawsze się sprawdzi ze względu na chaos dźwiękowy, powodowany zarówno przez reklamy, jak i przypadkowo dobraną muzykę. 
 


Jak o

...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Wydania czasopisma "Pies z Charakterem"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy