Cały ten dyskomfort

Psychologia zwierząt

Dyskomfort u psa może wywołać dosłownie wszystko. Jego opiekun ma do wyboru albo nauczyć pupila radzenia sobie z tym nieprzyjemnym stanem, albo nie zrobić nic, ale wtedy pies będzie wiecznie przerażony życiem i otoczeniem.

Dyskomfort towarzyszy przez całe życie zarówno nam, jak i naszym zwierzakom – tym zdaniem można jednocześnie rozpocząć i zakończyć niniejszy artykuł. Bywa ledwie odczuwalny, kiedy indziej jednak niezwykle mocno daje się we znaki. Zależy od różnych czynników, na które czasami możemy oddziaływać, a czasami zupełnie nie mamy wpływu. 

A jak to jest z psami? Co wywołuje dyskomfort w ich życiu? Czy można go uniknąć?

O co ten hałas?

U niektórych osób, które zawodowo lub z pasji zajmują się pracą z psami, słowo „dyskomfort” wywołuje często nieprzyjemny dreszcz. Dlaczego? Ponieważ w związku z pracą ze zwierzętami niesłusznie kojarzy się z okrucieństwem i bestialstwem. Dlatego odczarowanie tematu dyskomfortu w treningu z psem to bardzo długi i żmudny proces. Rozpoczynam go najczęściej od zdania: „Młotkiem możesz wbić gwóźdź – w ścianę lub w głowę człowieka”. Brutalne? Ale prawdziwe.

Nie taki dyskomfort straszny

Żeby oswoić się z dyskomfortem, należy najpierw zrozumieć, czym on właściwie jest i co go powoduje. W pracy z psem dyskomfort to inaczej presja (będę używać tych pojęć zamiennie). Wbrew dość rozpowszechnionemu poglądowi wywołuje ją nie tylko opiekun. Ona jest wszędzie! Na każdym kroku: podczas spacerów, w domu, na wyjeździe. Co może być powodem dyskomfortu? Niemalże wszystko: obce psy, hałasy, nagła zmiana sytuacji, trening, pielęgnacja, a nawet smycz. Opiekun psa ma do wyboru albo nauczyć pupila radzenia sobie z tym nieprzyjemnym stanem, albo nie zrobić nic, ale wtedy pies będzie wiecznie przerażony życiem i otoczeniem.

Nagroda zawsze większa niż dyskomfort

Jeśli zdecydujemy się pokazać naszemu psu, że dyskomfort może pomóc mu rozwinąć skrzydła, musimy pamiętać o najważniejszej zasadzie – oswajając psa z różnymi bodźcami, które mogą wywoływać u niego dyskomfort, powinniśmy zawsze mieć dla niego coś ekstra. Nagroda musi być większa niż presja, może być nią np. jedzenie lub zabawka..

Wyobraźmy sobie, że mamy do osiągnięcia konkretny cel. Droga do niego wygląda na trudną, ale sam cel jest na tyle atrakcyjny i motywujący, że wytrwale do niego dążymy. Tak samo jest w wypadku psa – motywacja musi być dla niego na tyle ważna, że sam będzie chciał pokonywać kolejne bariery.

Musimy jednak pamiętać o zachowaniu równowagi. Zbyt mocna presja spowoduje wycofanie się psa. Może także przyczynić się do powstania traumy. Przykład? Nagłe sylwestrowe fajerwerki czy źle użyte narzędzia w treningu. Albo gwałtowny dotyk, mimo że pies tego nie lubi. Tylko cierpliwość i czas pomogą przepracować problemy.

Jak mądrze pracować z presją

Jak zawsze, najważniejsze jest rozsądne podejście. Istnieje kilka żelaznych zasad pracy zmierzającej do złagodzenia dyskomfortu. Najważniejszą opisałam wyżej – nagroda zawsze musi być większa niż presja wywierana na psa. Pozostałe zależą od problemu. Inaczej postępujemy, kiedy psa trzeba odwrażliwić na hałas, a inaczej jeśli ma problem z innymi psami. Presję można świetnie wykorzystać do zatrzymania niepożądanego zachowania, trzeba jednak wiedzieć, w jaki sposób postępować. Na pewn...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Wydania czasopisma "Pies z Charakterem"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy