Poprzez miedze, poprzez łąki. Jak zadbać o psa na spacerze?

Trening behawioralny

Wydawałoby się, że spacer z psem to podstawowa i banalnie prosta czynność, którą wykonujemy kilka razy dziennie. Warto sobie uzmysłowić, że dla zwierzęcia jest to czas zaspokajania najważniejszych potrzeb. Nie tylko fizjologicznych, ale również aktywności fizycznej, eksploracji, węszenia, nawiązywania kontaktów społecznych i socjalizacji. Dlatego wybierając się na wspólny spacer, dobrze mieć w głowie mapę potrzeb naszego psa i tak ułożyć trasę, aby je zaspokoić.

Bez względu na miejsce zamieszkania pies ma prawo do codziennego spaceru. To potrzeba równie istotna, jak stały dostęp do wody, jedzenia i schronienia. Pamiętajmy, że duża ogrodzona posesja nie zwalnia z obowiązku wyprowadzenia psa na spacer. Niestety, wciąż rozpowszechnione jest przekonanie, że psy mieszkające w domach z ogrodem nie muszą wychodzić na spacery. Ich opiekunowie uważają, że spory kawałek ziemi zaspokaja przecież psią potrzebę ruchu. 
No to wyobraźmy sobie, że mamy do dyspozycji 200-metrowy, wspaniale urządzony dom, usytuowany na wielkiej zalesionej działce. Brzmi to jak bajka, ale tylko do czasu, kiedy dowiemy się, że owej posesji nie opuścimy aż do końca życia. Nasi pupile już po kilku dniach eksplorowania ogrodzonego terenu świetnie znają każdy jego centymetr. Wtedy zwyczajnie zaczynają się nudzić. A znudzone psy zaczną szukać zajęcia: wykopują rośliny, podgryzają krzewy, przegryzają kable, niszczą różnego rodzaju przedmioty znalezione w ogrodzie lub na posesji. 
Czasami znudzone i sfrustrowane psy zaczynają obszczekiwać przechodzących w pobliżu ogrodzenia ludzi oraz inne zwierzęta, a te bardziej aktywne podejmują próbę ucieczki. 
Sprzęt do spaceru powinien być dobrze dobrany
Co to znaczy? To znaczy: bezpieczny i komfortowy dla psa. Zacznijmy od doboru wygodnej obroży – najlepiej miękkiej, lekkiej i dobrze dopasowanej. Unikajmy kolczatek czy obroży półzaciskowych. Smycz nie może być za krótka, ponieważ musi umożliwiać psu swobodną eksplorację terenu. Kiedy prowadzimy psa na zbyt krótkiej smyczy, to nie dajemy mu wystarczającej swobody, a wtedy bardzo szybko pojawi się problem z ciągnięciem i szarpaniem.
Ważne, by smycz była lekka i wygodna do trzymania. Odpowiednia długość to 2–3 metry. Wielu opiekunów lubi używać smyczy typu „flexi”, czyli wyciąganej. Ale uwaga –
sprawdza się ona wyłącznie wtedy, gdy pies opanował umiejętność chodzenia na luźnej smyczy (jeśli tego nie potrafi, to smycz „flexi” tylko nasili ten problem).
Długość spaceru powinna być dostosowana do potrzeb psa
Bądźmy w tym względzie elastyczni. Przede wszystkim nauczmy się obserwować swoich pupili. W zależności od ich potrzeb zmieniajmy czas i tempo spacerów. Pozwólmy naszym zwierzakom realizować ich potrzeby podczas wspólnych wędrówek: niech mają możliwość swobodnego węszenia oraz eksplorowania terenu. Pamiętajmy, że węszenie to najprostsza forma „zmęczenia” psa. 
Spacer to czas zaspokajania psich potrzeb
Zdarza się, że podczas spacerów opiekunowie psów koncentrują się wyłącznie na zaspokojeniu ich potrzeb fizjologicznych. I kiedy tylko czworonogi się załatwią, natychmiast wracają do domu. Psy jednak potrafią odkryć tę zależność i celowo powstrzymywać moment wypróżnienia się. To jednak z czasem może skutkować problemami behawioralnymi i zdrowotnymi.
Pamiętajmy, że spacer to nie tylko psia toaleta. Dzięki spacerowaniu zwierzęta poznają otoczenie, w którym funkcjonują, oswajają się z ludźmi i innymi psami. Uczą się właściwych zachowań (np. spokojnego mijania różnie nastawionych psów). Pokonują swoje lęki i obawy, 
np. względem mijanej codzienni...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Wydania czasopisma "Pies z Charakterem"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy