Less stress. Jak zadbać o psa lękowego, by przestał się bać?

Psychologia zwierząt Otwarty dostęp

Psy nie mają łatwo. Cały czas muszą adaptować się do zmiennych warunków w ich najbliższym otoczeniu. To my, ludzie, sami fundujemy im taki emocjonalny rollercoaster. Jak pomóc naszym pupilom?

Psy także doświadczają stresu, często równie silnego jak my, ludzie. Gdy się pojawia, do psich mózgów dociera mniej więcej taki komunikat: „Uwaga, stan gotowości! Coś się dzieje w twoim otoczeniu lub w twoim ciele!”. Pod jego wpływem zwierzęta podejmują pewne działania. W najłagodniejszej postaci mogą domagać się zwykłych, codziennych czynności, takich jak wyjście na spacer, zabawa piłką czy podanie jedzenia – tyle tylko, że robią to gwałtowniej i w innych porach niż zazwyczaj. Inną formą psiej reakcji na stres bywa unikanie „stresogennych” sytuacji, a nawet ucieczka przed nimi. Dosyć często występuje agresja: atak, obrona, próby gryzienia, warczenie. Najbardziej niepokojące i niepożądane jest jednak pojawienie się wyuczonej bezradności, zachowań kompulsywno-obsesyjnych czy zachowań przeniesionych lub przerzutowych. Tego rodzaju zachowania są wynikiem wewnętrznych blokad, które powstają pod wpływem stresu, spowodowanego niezaspokojeniem podstawowych potrzeb psów.

Pamiętaj

Stres to stan fizjologiczny o charakterze motywującym, alarmowym. Gdy jednak trwa długo, działa destrukcyjnie zarówno na organizm, jak i na psychikę psa. Pojawiają się zachowania świadczące o niezaspokojeniu psich popędów, w tym poczucia bezpieczeństwa, ale także o stanie ciągłej wewnętrznej walki (nieraz pokazują to wyniki badań krwi oraz stan ogólny zwierzęcia). 


Lęk – strach – stres... 

Zamiast spokojnego życia, z równowagą między pobudzeniem a odprężeniem, pies jest w stanie ciągłej gotowości, spowodowanej poczuciem zagrożenia i stałym przekonaniem, że trzeba walczyć o przetrwanie. Taka sytuacja wykańcza i zwierzę, i jego opiekuna.
Strach zaliczany jest do emocji i definiowany jako krótkotrwały stan fizjologiczny będący reakcją organizmu na konkretny bodziec. Kiedy się pojawia, psi organizm zaczyna wytwarzać określone substancje, a jego układ nerwowy reaguje w określony sposób. Reakcją behawioralną zazwyczaj jest próba uniknięcia zagrożenia, czegoś nieprzyjemnego. 

A co z agresją?

Zachowania agresywne pojawiają się dopiero wtedy, gdy zwierzę nie widzi drogi ucieczki. Agresja jest też często wynikiem specyficznie pojmowanego obowiązku ochrony opiekuna: „Chyba nie widzi tego ogromnego, strasznego psa”. Muszę go obronić, nie odejdę, będę walczyć”. W takiej sytuacji opiekun powinien jak najszybciej rozładować sytuację, złagodzić psie emocje, zapewniając zwierzęciu komfort, a w następstwie przyjemne odczucia. 
Niezałatwione sprawy prowadzą do lęku, czyli do stanu przewidywania bliżej nieokreślonego zagrożenia. Takie reakcje wywoływane są przez okoliczności czy sytuacje podobne do takich, w których zwierzę mogło kiedyś doświadczyć czegoś nieprzyjemnego, z czym nie poradziło sobie fizycznie lub psychicznie. Jeśli takie sytuacje będą się powtarzać, wygenerują w psie stan ciągłego lęku, a tym samym pobudzenia, stresu.

Stan zdrowia vs. stres

Zwierzę powinno było regularnie badane, a każdy poważny objaw strachu lub lęku zdiagnozowany. Taka diagnoza to najprostsza droga do wyeliminowania zagrożenia problemami zdrowotnymi. A jeśli już się pojawiły, w pierwszej kolejności należy zająć się właśnie nimi. Co możemy zrobić – jako opiekunowie psów – aby nasi pupile mogli wieść spokojne życie? Zupełnie bezstresowe życie jest niemożliwe. W normalnym świecie nie da się funkcjonować bez tego swoistego „systemu wczesnego ostrzegania”. Problem w tym, aby stres nie zdominował życia psów – one nie są na to przygotowane.
Na szczęście istnieją sprawdzone sposoby ochrony psiej psychiki nie tyle przed samym stresem, ile przed jego nadmiarem.
 


Sen i odpoczynek 

Pies tak jak i człowiek potrzebuje prawdziwego, efektywnego, głębokiego snu, nie zaś płytkich, przerywanych drzemek, które tak naprawdę są stanem ciągłego czuwania. Większość problemów psychicznych rozpoczyna się bowiem od dyskomfortu snu. Musimy przyzwyczaić zwierzę do tego, że ma w domu azyl, swoje bezpieczne miejsce, w którym może pobyć sam ze sobą. Niestety, nie możemy tego zrobić, gdy mamy do czynienia z psem cierpiącym na lęk separacyjny. Wtedy warto skontaktować się ze specjalistą, aby skrócić czas takiej dysfunkcji, niemożności efektywnego odpoczynku bez opiekuna. 

Pamiętaj

Pamiętajmy, że sen psa nie oznacza jego lenistwa – to strategia naszego pupila na poukładanie sobie w głowie tego, czego doświadczył w ciągu dnia. W czasie snu zachodzą w organizmie psa procesy, które regulują jego funkcjonowanie w ludzkim świecie. 


Odżywianie

Zbilansowany pokarm powinien zaspokajać potrzeby zwierzaka i dawać mu spełnienie również w zakresie popędu łowieckiego. Chodzi też o to, aby struktura jedzenia odpowiednio stymulowała psie receptory, z których powinna popłynąć do mózgu informacja: „Upolowałeś, sprawiłeś się, odpręż się, spij spokojnie, zregeneruj się, abyś miał energię stawiać czoła nowym wyzwaniom”. Karma mądrze dobrana po konsultacji z psim dietetykiem lub lekarzem weterynarii wesprze funkcjonowanie układu nerwowego, zwiększając odporność psa na stres.

Zabawa z opiekunem

Ma ogromne znaczenie w budowaniu umiejętności nawiązywania przez psa właściwych kontaktów społecznych z innymi osobnikami, np. podczas spaceru. W zabawie musi obowiązywać zasada wymiany – oznacza ona, że opiekun i pies korzystają z przynajmniej dwóch zabawek. W jej trakcie powinni też nawiązywać częsty, spontaniczny, niewymuszony komendą kontakt wzrokowy. Warto również, aby wspólnie popracowali nad kontaktem dotykowym. Jeśli opiekun zbyt często albo zbyt nachalnie będzie głaskał czy poklepywał psa po głowie, zwierzę zacznie unikać dotyku, odsuwając się od dłoni człowieka. Oznaczać to będzie, że pies nie jest gotowy na tak intensywny kontakt dotykowy i odczuwa niepokój na widok wyciągniętej ręki. A przecież nie chcemy być dla naszego pupila źródłem stresu lub co gorsza strachu. 
Po zabawie zawsze warto coś wspólnie zjeść i odpocząć albo chociaż przejść się i chwilę razem posiedzieć na trawie. Dzięki temu będzie można w spokojnym nastroju powrócić do domowego azylu na zasłużoną drzemkę. Taki schemat działania pozwoli zachować równowagę między pobudzeniem a wyciszeniem psa.

Wsparcie

Jako wsparcie rozumiemy nie tyle słowne pocieszanie zatrwożonego czworonoga, ile wydawanie mu jasnych, zrozumiałych instrukcji. Ton i głośność tych poleceń trzeba dostosować do stopnia pobudzenia zwierzęcia i zaistniałej sytuacji. Mówiąc krótko: wsparcie to powiedzenie i pokazanie psu, co powinien robić.

Kontakty społeczne

Coraz liczniejsze badania wskazują na to, że psy o wysokich kompetencjach społecznych są mniej podatne na stres i strach. Psy, które dobrze porozumiewają się z pobratymcami, przejawiają mniejszą podatność na np. lęk separacyjny. Jest to związane z biochemią organizmu i funkcjonowaniem układu nerwowego. Dlatego zawsze warto zapisać psa do przedszkola dla szczeniąt, prowadzonego przez wykwalifikowanego specjalistę, aby dać zwierzakowi możliwość uczenia się zasad funkcjonowania w grupie innych psów. I wcale nie musi to oznaczać szaleńczej zabawy – wysokie kompetencje społeczne psa to również umiejętność wychodzenia z konfliktów czy jasnej, „pokojowej” sygnalizacji swoich potrzeb w grupie.

Aktywność w odpowiedniej dawce

Aktywnością nie jest jedynie zabawa z psem na spacerze, ale także wyjście do miasta, podróż samochodem, wyjazd na wakacje, rodzinny weekendowy spacer, odwiedziny rodziny czy gości – czasami zapominamy, że psy regularnie uczestniczą w naszym życiu. 
Gdy wybieramy się gdzieś i zabieramy psa ze sobą albo zapraszamy gości do siebie, powinniśmy zadbać o dobrostan zwierzaka tak, aby dobrze wiedział, jak ma się zachować w nowym miejscu albo wobec nieznanych mu osób. Zwierzę, które nie wie, co ma robić, będzie się bało, frustrowało, stresowało i przejawiało niepożądane zachowania. Lubimy mieć naszych pupili przy sobie, jednak pamiętajmy, że należą im się opieka, odpoczynek i odpowiednie warunki.
 


Spacer wokół bloku to za mało

W dobie pandemii i pracy zdalnej nieco się rozleniwiliśmy. Niestety, to nasze rozleniwienie w wielu wypadkach przeniosło się też na opiekę nad zwierzętami. Krótkie codzienne przebieżki wokół bloku i „rekompensacyjne” spacery w weekendy raczej nie zastąpią właściwej aktywności. 
Po pierwsze, pies musi codziennie zaspokajać swoje potrzeby ruchowe, eksploracyjne, fizjologiczne i społeczne. Długi spacer w weekend po lesie wywołuje silne pobudzenie, które jednak trzeba umieć wyciszyć przed powrotem do domu. Warto więc psa stopniowo przyzwyczajać zarówno do miejskiego zgiełku, jak i spokoju w lesie. Można sobie pomóc, stosując trening nicnierobienia, który pomoże zdjąć presję z siebie i z psa.
Po drugie, krótkie spacery wokół domu nie pozwalają psu na spokojną analizę otoczenia i przywyknięcie do napływających zewsząd bodźców. Jeśli pies nie ma możliwości nauki radzenia sobie z nimi, z czasem pojawi się u niego stres, strach, a później lęk. 

Stałość i przewidywalność

Na koniec jedna z najważniejszych porad dla zaganianych opiekunów psów żyjących w dzisiejszym świecie: zapewnijcie stałość i przewidywalność codziennej psiej rutyny, ale także swoich zachowań i reakcji. Pomoże w tym choćby odpowiednia komunikacja z psem, a więc np. zapowiadanie podczas spaceru zmiany kierunku marszu, zbliżania się roweru w lesie czy spokojnego wyjścia z klatki schodowej. Sprawdzą się krótkie, proste hasła w rodzaju „Uwaga!”. Taka stałość i przewidywalność bardzo pozytywnie wpływa na poprawę nastroju psa.
Zazwyczaj straszne jest to, co nieznane i nieprzewidywalne – uczmy więc psy naszego środowiska, jednocześnie zachowując prawidłowe relacje i czytelną komunikację, z poszanowaniem potrzeb i dobrostanu zwierząt. Wtedy będzie łatwiej i im, i nam. 

Przypisy